Sesja ślubna na Islandii 1

Sesja ślubna na Islandii

Sesja ślubna na Islandii

Wykonanie sesji poślubnej na Islandii jest nie małym wyzwaniem. Wielu fotografów ślubnych, już tam było i aby się wyróżnić trzeba zrobić coś interesującego. Przygotowując się do sesji poślubnej Oli i Damiana miałem chęć zrobić coś więcej niż tylko ładną sesję. Chciałem pokazać, że ich poświęcenie związane z wyjazdem na Islandię jest naprawdę tego warte. W głowie urodziło mi się wiele pomysłów. Pozapisywałem je w telefonie i chciałem zrealizować. Kiedy dolecieliśmy na miejsce, wypożyczyliśmy auto i ruszyliśmy w drogę. Podczas trasy do miejsca noclegu pojawiła się zorza polarna. Tylko ja z całej ekipy wcześniej w Norwegii widziałem to zjawisko. Postanowiliśmy się zatrzymać na autostradzie, żeby ją podziwiać. Możecie zobaczyć na pierwszym zdjęciu jaka była intensywna. Jest to niesamowite przeżycie i polecam je każdemu. Dobrze, że aparat nie był za głęboko w bagażniku bo trwało to krótko. Podczas naszej podróży po Islandii nie udało się nam niestety więcej zobaczyć zielonego nieba. W planach była sesja w sukni ślubnej w towarzystwie zorzy, ale niestety się nie udało.

Jak się wyróżnić sesją ślubną na Islandii

Zacząłem się więc zastanawiać co mogę zrobić, aby moje zdjęcia na Islandii były niepowtarzalne. Kiedy jechaliśmy drogą w stronę czarnego kościoła zobaczyliśmy dzikie konie. Jestem miłośnikiem zwierząt, nie mogliśmy więc się tam nie zatrzymać. Zawsze podobały mi się zdjęcia podwójnej ekspozycji. Zacząłem kombinować jak pokazać w tej sytuacji parę młodą z końmi. Co z tego wynikło zobaczycie mniej więcej w połowie wpisu. Zdjęcie, o którym mówię zostało wyróżnione na portalu lookslikefilm. Nie wiedziałem, że aż taki szum osiągnie i na facebooku i instagramie będzie bardzo popularne. Cieszę się jednak, że udało mi się zrobić coś wyjątkowego. Islandia jest niesamowitym krajem, na pewno będę chciał tam wrócić.

sesja-slubna-islandia

fotograf-slubny-islandia

sesja-ślubna-na-islandii
sesja ślubna na islandii


Sesja ślubna na Śnieżce w Karpaczu 2

Sesja ślubna na Śnieżce w Karpaczu

Sesja ślubna na Śnieżce w Karpaczu

Po zrobieniu reportażu ślubnego Magdy i Łukasza mieliśmy umówioną sesję ślubną w 2017 roku. Mieliśmy pomysł, aby zrobić coś innego jak zwykle i miała to być sesja zimowa w śniegu. Plan jednak przepadł z powodu ubogiej w śnieg zimy. Kiedy to już trafiliśmy ładną zimową aurę to jedno z nas się rozchorowało. Tak czasem bywa i musieliśmy zmienić termin sesji. Magdzie bardzo spodobała się sesja górska z Włoch, którą można zobaczyć tutaj: Włochy. Z powodów osobistych nie mogliśmy pozwolić sobie na tak daleki wyjazd i zdecydowaliśmy, żeby spróbować w Karpaczu. Ze Szczecina to tylko 4 i pół godziny drogi.

Dzień wyjazdu i sesja stylizowana

Każdy z nas spakował potrzebne rzeczy w torby (nie było ich mało) i wyjechaliśmy w piątek. Po drodze zadzwoniłem do informacji od kolejki linowej i okazało się, że ostatni wjazd wyciągiem na kopę jest o godzinie dotarcia do celu, która wyświetla się nam na telefonie w aplikacji google maps. Na szczęście Łukasz potrafi dobrze jeździć i biegnąc z parkingu na wyciąg udało nam się wjechać ostatnim kursem na Kopę. Byliśmy szczęśliwi, że nie czeka nas długi marsz z ciężkimi tobołami. Sesja o zachodzie słońca też by nam przepadła. Przeznaczenie i duża dawka eliksiru o nazwie szczęście pozwoliła nam zrobić sesję stylizowaną o zachodzie słońca, którą można obejrzeć poniżej.

Kilka słów wartych uwagi

Jeżeli ktoś z Was planuje sesję w górach to warto wybrać się wcześniej i na spokojnie wjechać wyciągiem. Bardzo dobrym pomysłem jest też zrobienie zdjęć o wschodzie lub zachodzie słońca. W ciągu dnia jest milion turystów i nieciekawe, ostre światło. My spaliśmy w Domu Śląskim w schronisku. Jest kilka schronisk w okolicy Karpacza i Śnieżki. Według mnie nocleg w takim miejscu to jedyna możliwość zdjęć o wschodzie lub zachodzie słońca. Można też próbować wdrapywać się przed wschodem słońca, lub wracać do hotelu po zmroku. Jednak to opcja dla odważnych.

 

sesja-slubna-sniezka

śnieżka-karpacz

sesja-slubna-na-sniezce

Jeżeli lubicie górskie klimaty zapraszam do obejrzenia sesji ślubnej na Islandii tutaj.

Jeżeli ktoś planuje podobną sesję polecam nocleg w Domu Śląskim.


Sesja ślubna we Włoszech 3

Sesja ślubna we Włoszech

Sesja ślubna we Włoszech w górach

Dla mnie to było coś najpiękniejszego co mogło mnie spotkać w tym roku. Sesja ślubna we Włoszech w górach z piękną parą to coś o czym ja Piotr Dynarski marzyłem od dawna. Alpy, Dolomity, wspaniałe wschody i zachody słońca będą mi się śniły przez długi czas.

Do Włoch pojechaliśmy autem w pięć osób. Byłem ja, para młoda, moja narzeczona, która też była świadkową Magdy i Roberta oraz filmowiec z AMMC Studio. W trakcie drogi wyglądałem jak piesek wystawiający język za szybę. Tyle miejsc do zobaczenia! Co kilka kilometrów chciałbym się zatrzymać i pospacerować z aparatem. Na miejscu spędziliśmy 3 dni. Dwa dni były przeznaczone na sesję zdjęciową i filmowanie. Szczerze mówiąc 2 intensywne dni były wystarczające, myślałem że będzie niedosyt, ale było idealnie. Na pewno kiedyś wrócę w te rejony.

Sesja ślubna we Włoszech to idealny pomysł na zdjęcia plenerowe po ślubie. My dojechaliśmy w 12 godzin. Można polecieć samolotem na południe. Można odwiedzić wiele pięknych miejscowości. Poza Lago di Braies, gdzie wykonaliśmy sesję nad jeziorem i Tre Cime di Laverado jest jeszcze tyle miejsc do fotografowania!

Co ciekawe zdjęcia, które możecie obejrzeć poniżej wykonałem podczas pierwszego dnia sesji zdjęciowej. Zobaczcie jak dużo udało się uwiecznić w jeden dzień. Fotografia ślubna z drugiego dnia pobytu jeszcze czeka na inny czas. Na pewno pojawi się u mnie na blogu. Mogę tylko skromnie zapowiedzieć, że było równie interesująco. Spacerowaliśmy po lesie gdzie były trzy piękne oceany. Podczas tego spaceru zaprzyjaźnił się z nami kot i towarzyszył do końca sesji.

Wracając do domu mieliśmy bardzo blisko, aby podjechać do zamku Neuschwanstein jednak wspólnie stwierdziliśmy, że jak na jeden raz to i tak bardzo dużo atrakcji i pojechaliśmy do domu. Być może inna para, z którą będę miał przyjemność pracować spojrzy na ten zamek i powie, że tam chce mieć zdjęcia. Sporo zależy od Was. Tymczasem miłego oglądania zdjęć.

Sesja ślubna we Włoszech

Suknia ślubna (firma/salon): Salon Novia, firma Papilon

Buty Panny Młodej: gino rossi

Garnitur Pana Młodego: Szyty na miarę

Buty Pana Młodego: wojas

Makijaż i Fryzura: Agnieszka Delfina Kopcińska

Zapraszam też do obejrzenia sesji ślubnej w Wenecji.